Tematem redakcyjnej sondy w październikowym numerze „Hotelarza” była szara strefa w branży hotelarskiej. Przypomnijmy, że ponad 90 proc. nadesłanych odpowiedzi potwierdzało istnienie szarej strefy, podając konkretne przykłady działalności. Poniżej publikujemy komentarz, jakiego udzielił „Hotelarzowi” Waldemar Błaszczuk, sekretarz generalny Polskiego Związku Hoteli

Sonda „Hotelarza” przedstawia fragmentaryczny obraz szarej strefy w turystyce, odnosząc się przede wszystkim do usług noclegowych. Poruszona w niej problematyka dotyczy biur podróży, pilotów i przewodników, bazy noclegowej; i to zarówno tej nieskategoryzowanej, jak i hoteli wysokiej kategorii. Z wypowiedzi kilku czytelników wynika także, że do końca nie jest jasne pojęcie „szarej strefy” i każdy inaczej definiuje czy interpretuje to zjawisko. W rozważaniach nad szarą strefą w turystyce warto zwrócić uwagę na:


  • stronę popytową (turyści indywidualni, szkoły, zakłady pracy, parafie i tzw. środowisko sformalizowane);
  • stronę podażową (przewoźnicy, biura podróży, baza noclegowa, gastronomia itp.).
Rynek, jako mechanizm prawie doskonały, odpowiada na potrzeby poszukujących określonych usług, których świadczenie oferują określone podmioty. I może istnienie szarej strefy wynika po części z tego, że usługodawcy nie oferują określonego produktu na właściwym poziomie, o właściwej jakości, po określonej cenie oraz we właściwym miejscu i czasie, czyli takiego produktu, jakiego poszukuje szkoła, zakład pracy czy parafia.

Moja sąsiadka, mieszkanka Warszawy, posiada piękną daczę na Kaszubach, sześć sypialni, salon, kuchnię, rokrocznie wynajmuje ją latem na dwa, trzy miesiące dla turystów niemieckich, których przysyła niekiedy niemieckie biuro podróży, częściej są to turyści przyjeżdżający od lat indywidualnie.

Sąsiadka nie płaci żadnych podatków, nigdzie nie zgłasza takiego wynajmu, ponieważ wychodzi z założenia i w myśl podanej niegdyś interpretacji Ministerstwa Gospodarki, że wynajem pokoi to nie jest działalność gospodarcza. („Rzeczpospolita” z 12 czerwca 2001, nr 016/136/5909).

Sąsiadka jest gotowa wynajmować tę daczę przez jakieś biuro podróży, chętnie na dłuższy okres, po cenach na takim poziomie, jaki uzyskuje dzisiaj. Jak do tej pory nie znalazło się takie biuro podróży, mimo kilku ogłoszeń prasowych, które byłoby zainteresowane wynająć daczę na takich warunkach.


Szara strefa, inaczej zwana gospodarką nieformalną, nierejestrowaną, nieoficjalną czy zacienioną, występuje we wszystkich krajach, w jednych jest bardzo rozległa, obejmująca wiele dziedzin gospodarki, w innych ma zasięg ograniczony. Prawidłowością jest, że jej największa skala ma miejsce w krajach słabo rozwiniętych, mniejsza – w dokonujących trans