Biurokratyczne zarządzanie nie jest w obecnych czasach preferowanym stylem przywództwa. Jest raczej źle postrzegane. A może w niektórych przypadkach warto po nie sięgnąć, aby osiągnąć cel? Na pewno ma wady, ale ma też i swoje zalety, które przydają się w specyficznych sytuacjach.

Biurokratyczny model zarządzania został dokładnie zdefiniowany przez niemieckiego socjologa Maxa Webera na początku XX wieku. Wówczas to biurokratyczne zarządzanie miało być odpowiedzią na wszechobecny nepotyzm oraz nadużywanie władzy w przedsiębiorstwach. Dzisiejsza biurokracja jest jednak synonimem sztywnego, bardzo proceduralnego stylu zarządzania. Obecnie preferuje się bardziej demokratyczne przywództwo ukierunkowane na zmianę niż sztywne przestrzeganie procedur. Ale procedury i ich przestrzeganie są potrzebne w hotelowym SPA…

Wady: brak reakcji na zmiany i ścisła specjalizacja

Problemem przy biurokratycznym stylu zarządzania jest brak możliwości reagowania na zmiany, a z tego typu sytuacjami spotkamy się niemal codziennie. Trudno wyobrazić sobie, aby terapeuta SPA nie miał możliwości zmiany zabiegu czy ewentualnych korekt podczas jego trwania. Ten model zarządzania charakteryzuje się też bardzo wyraźnym podziałem pracy. Tymczasem dzisiejsze wymagania rynku nie pozwalają na tak mocną specjalizację ról. Terapeuta SPA jest jednocześnie masażystą, fizjoterapeutą, a czasami także recepcjonistą SPA, jeśli okoliczności tego wymagają. Trudno wyobrazić sobie, aby wysoce specjalistyczna kadra SPA mogła wykonywać wyłącznie jeden rodzaj usług i nie uczestniczyć w innych zabiegach, jeśli będzie taka potrzeba. Osoba specjalizująca się np. w pedicure leczniczym nie może ograniczać się do wykonywania jedynie tego typu zabiegów z prostej przyczyny: na tego typu usługę może nie być tak dużego zapotrzebowania, aby wypełnić cały grafik pracownika. Skończyły się już czasy, kiedy kosmetyczki wybierały sobie obszary, w jakich chcą pracować, choć jeszcze jakiś czas temu sama miałam okazję prowadzić rozmowę kwalifikacyjną z kandydatką na kosme