Bezpośrednim impulsem do napisania tego tekstu była lektura najnowszej edycji raportu „OECD Tourism Trends and Policies 2026”, a zwłaszcza zawartego w nim profilu Polski. Zestawienie tego opracowania z danymi GUS i Eurostatu pozwoliło mi spojrzeć na hotelarstwo w szerszym ujęciu gospodarczym – pisze w najnowszym wydaniu „Hotelarza” Violetta Hamerska.

FOT. Adobe Stock

Od ponad trzydziestu lat obserwuję, jak polskie hotelarstwo buduje swoją siłę i wzmacnia pozycję Polski na turystycznej mapie Europy. Pamiętam czas, gdy nasz kraj otwierał się na międzynarodowy rynek turystyczny, a wejście globalnych sieci hotelowych stało się impulsem do profesjonalizacji całego sektora.

Dzięki tym sieciom hotelowym międzynarodowe standardy operacyjne, nowoczesne modele zarządzania, rozwinięte systemy dystrybucji oraz nowe podejście do jakości obsługi i rozwoju kompetencji podniosły poziom całego rynku. Równolegle rosły polskie firmy hotelarskie, rozwijające własne marki, koncepcje i standardy. Dziś Polska dysponuje nowoczesną bazą noclegową, silnymi rodzimymi przedsiębiorstwami oraz zespołami, które doskonale rozumieją gości i zmieniające się oczekiwania rynku.

Ta zmiana ma swoich autorów

Stoją za nią właściciele inwestujący własny kapitał, przedsiębiorcy podejmujący wieloletnie ryzyko, managerowie rozwijający standardy oraz pracownicy, którzy każdego dnia przyjmują gości i wpływają na sposób, w jaki zapamiętują oni pobyt w Polsce.

Gospodarcza skala hotelarstwa zasługuje dziś na miejsce odpowiadające jego rzeczywistemu znaczeniu w turystyce. Polska inwestuje w drogi, kolej, lotniska, energetykę i infrastrukturę cyfrową, ponieważ zwiększają one dostępność kraju, ułatwiają przepływ ludzi i kapitału oraz tworzą warunki do rozwoju przedsiębiorstw. Baza noclegowa dopełnia ten system: pozwala zatrzymać odwiedzających na dłużej i przekształcić ich obecność w przychody firm, miejsca pracy, eksport usług i wpływy publiczne.

Hotelarstwo stanowi część szerszej gospodarki turystycznej i tworzy infrastrukturę, dzięki której znaczna część tej wartości może powstać. Według OECD (Organisation for Economic Co-operation and Development) bezpośredni wkład sektora turystyki w polską gospodarkę wyniósł w 2024 r. 2,6 proc. PKB.  Po uwzględnieniu wpływu bezpośredniego i pośredniego wartość sektora oszacowano na 173,2 mld zł, co odpowiadało 4,8 proc. PKB. To blisko 475 mln zł wartości tworzonej każdego dnia Wartość ta powstaje w całym łańcuchu gospodarki turystycznej, który tworzą hotele, gastronomia, atrakcje, instytucje kultury, firmy transportowe, lokalni producenci, organizatorzy wydarzeń oraz tysiące małych i średnich przedsiębiorstw.

Hotel jest więc czymś znacznie większym niż miejscem noclegu. Jest jednym z głównych ogniw całego łańcucha wartości w turystyce, jednym z najważniejszych narzędzi monetyzacji ruchu turystycznego oraz miejscem, w którym obietnica polskiej gościnności znajduje potwierdzenie w osobistym doświadczeniu gościa.

Od tej perspektywy warto rozpocząć rozmowę o przyszłości polskiej turystyki.

Czas pobytu ma wymiar ekonomiczny

Hotel daje odwiedzającemu możliwość pozostania w danym miejscu, a lokalnej gospodarce czas na tworzenie i sprzedaż wartości. Gość korzystający z noclegu kupuje również usługi gastronomiczne, transportowe, kulturalne, handlowe i rekreacyjne. Kolejny dzień pobytu oznacza kolejne zakupy, wizyty w atrakcjach, posiłki, przejazdy i doświadczenia. Pieniądze przepływają pomiędzy wieloma przedsiębiorstwami, zwiększając ich przychody, zamówienia u dostawców, zatrudnienie oraz wpływy podatkowe samorządów i państwa.

Z tej perspektywy sama liczba przyjazdów przekazuje jedynie część informacji o gospodarczym znaczeniu turystyki. Pełniejszy obraz dają długość pobytu, wydatki przypadające na jednego gościa, częstotliwość powrotów oraz część wartości pozostająca w lokalnej gospodarce.

Skuteczna promocja prowadzi do przyjazdu turystów do danej miejscowości czy regionu. Dojrzała polityka turystyczna tworzy warunki, dzięki którym gość korzysta z oferty wielu przedsiębiorców, odkrywa kolejne miejsca i zwiększa ekonomiczną wartość swojej wizyty.

Nowoczesna baza hotelowa tworzy także warunki do rozwoju rynku spotkań i wydarzeń (MICE). Według raportu POT, w 2024 r. w wydarzeniach korporacyjnych i motywacyjnych wzięło udział ponad 2 mln osób, a 72 proc. tych wydarzeń odbyło się w hotelach. Dla miejscowości goszczących takie wydarzenia oznacza to dostęp do nowych środowisk biznesowych, naukowych i eksperckich, rozwój współpracy pomiędzy lokalnymi przedsiębiorstwami, uczelniami i instytucjami oraz możliwość budowania relacji z organizatorami wydarzeń. Kongresy i konferencje pomagają dzięki temu wzmacniać pozycję miejscowości jako ośrodka biznesu i wymiany wiedzy oraz tworzyć portfel wydarzeń powracających w kolejnych latach.

Baza noclegowa staje się w ten sposób narzędziem realizacji celów gospodarczych państwa: wzrostu eksportu usług, konsumpcji, inwestycji, zatrudnienia i konkurencyjności regionów.

Turystyka krajowa jest głównym źródłem popytu

FOT. Adobe Stock

Gospodarcze znaczenie polskiej bazy noclegowej opiera się przede wszystkim na podróżach mieszkańców Polski. W 2025 r. z turystycznych obiektów noclegowych posiadających co najmniej 10 miejsc skorzystało 42,7 mln turystów, o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Udzielono im 104,7 mln noclegów, z czego około 84,5 mln przypadło na gości krajowych. Oznacza to, że ponad 80 proc. popytu noclegowego tworzyli mieszkańcy Polski.

W hotelach zrealizowano 53,8 mln noclegów, czyli 51,4 proc. wszystkich noclegów udzielonych w rejestrowanej bazie. W 2024 r. Polska, obok Niemiec i Rumunii, należała do państw Unii Europejskiej o najwyższym udziale popytu krajowego.

Krajowi goście zwiększają także odporność sektora na wahania ruchu zagranicznego i zewnętrzne kryzysy. Podróżują przez cały rok, korzystają z różnych kategorii obiektów i wspierają rozwój oferty poza największymi ośrodkami turystycznymi. Turystyka krajowa wzmacnia dzięki temu konsumpcję wewnętrzną, przenosi dochody pomiędzy regionami i stabilizuje działalność sektora.

W 2025 r. Polska należała także do państw Unii Europejskiej o najwyższej dynamice liczby noclegów. Według wstępnych danych Eurostatu liczba noclegów w turystycznych obiektach noclegowych wzrosła w 2025 r. o 7 proc.. Wyższą dynamikę odnotowała jedynie Malta, gdzie wzrost wyniósł 10 proc. Na trzecim miejscu znalazła się Łotwa ze wzrostem o 6 proc.

Rosnąca liczba noclegów pokazuje, że polska infrastruktura obsługuje coraz większy ruch krajowy i zagraniczny. Wraz z tym wzrostem rośnie jej znaczenie dla całej gospodarki odwiedzin.

Każdy nocleg uruchamia łańcuch wartości

Ekonomiści opisują wpływ turystyki poprzez efekt mnożnikowy. Wydatek poniesiony przez gościa staje się początkiem strumienia przychodów obejmującego kolejne przedsiębiorstwa.

Hotel kupuje żywność, energię, wyposażenie, tekstylia, rozwiązania technologiczne oraz usługi księgowe, pralnicze, transportowe, budowlane i marketingowe. Współpracuje z lokalnymi producentami, instytucjami kultury, atrakcjami, przewodnikami i organizatorami wydarzeń.

Przedsiębiorstwa tworzące ten łańcuch płacą wynagrodzenia i podatki, składają zamówienia u kolejnych dostawców oraz finansują inwestycje. Wartość jednej transakcji rozchodzi się dzięki temu po lokalnej i krajowej gospodarce.

Szczególne znaczenie ma turystyka przyjazdowa. Narodowy Bank Polski ujmuje wydatki zagranicznych podróżnych w bilansie płatniczym jako eksport usług. Gość przyjeżdża do Polski, a środki pochodzące z zagranicy zasilają polskie przedsiębiorstwa, wynagrodzenia i dochody publiczne. Każda noc sprzedana gościowi zagranicznemu jest częścią polskiego eksportu usług. Każdy dodatkowy dzień jego pobytu zwiększa wpływy eksportowe oraz liczbę przedsiębiorstw korzystających z jego obecności.

Według OECD wpływy z międzynarodowych podróży wyniosły w Polsce w 2024 r. około 56 mld zł i odpowiadały za 11,9 proc. całego eksportu usług. Pokazuje to skalę gospodarczego znaczenia przyjazdów zagranicznych oraz rolę infrastruktury umożliwiającej obsługę tego popytu.

Inwestycje w hotele, modernizacja istniejących obiektów i podnoszenie jakości oferty zwiększają zdolność kraju do pozyskiwania przychodów z zagranicy. Ekonomiczna wartość noclegu sięga dzięki temu znacznie dalej niż cena pokoju.

Kraje konkurują jakością doświadczeń

Współczesna konkurencja pomiędzy krajami coraz częściej rozstrzyga się poprzez jakość doświadczeń odwiedzających oraz wartość ekonomiczną, jaką potrafi stworzyć ich pobyt.

Zabytki, krajobrazy, kultura i infrastruktura przyciągają uwagę. O długości pobytu, chęci powrotu i rekomendacji decyduje całe doświadczenie: łatwość zaplanowania podróży, dostępność transportowa, poczucie bezpieczeństwa, jakość przestrzeni, standard usług, kontakt z ludźmi, autentyczność miejsca oraz emocje pozostające po wyjeździe.

Doświadczenie gościa powstaje w całej podróży. Tworzą je m.in. strony internetowe, systemy rezerwacyjne, lotniska, dworce, transport, hotele, gastronomia, atrakcje i przestrzeń publiczna, a przede wszystkim relacje między ludźmi. Hotel zajmuje w tej podróży szczególną pozycję. Jest przestrzenią odpoczynku, relacji i zaufania. To tutaj gość spędza znaczną część pobytu, szuka pomocy, pyta o rekomendacje i poznaje miejsce poprzez kontakt z ludźmi.

Jakość tego doświadczenia ma bezpośredni wymiar gospodarczy. Wpływa na gotowość do korzystania z szerszej oferty, poziom wydatków, częstotliwość powrotów, rekomendacje oraz reputację kraju.

Państwa, które potrafią połączyć infrastrukturę, technologię, kulturę, gościnność i kompetencje ludzi w spójną podróż gościa, zwiększają wartość turystyki skuteczniej niż te, koncentrujące się wyłącznie na wzroście liczby przyjazdów. Doświadczenie odwiedzających powinno być więc traktowane jako element konkurencyjności gospodarki.

Infrastrukturę hotelową zbudowali prywatni inwestorzy

Ten fragment polskiej historii gospodarczej zasługuje na znacznie większe uznanie.

Prywatne inwestycje napędzały rozwój polskiego rynku hotelowego, który jest dziś największym spośród rynków Europy Środkowo-Wschodniej. Za każdym nowym obiektem stały kapitał, wieloletnie planowanie, ryzyko inwestycyjne i odpowiedzialność za powodzenie przedsięwzięcia.

Hotele powstawały w dużych miastach, miejscowościach wypoczynkowych, uzdrowiskach oraz regionach budujących swoją pozycję turystyczną. Pierwszy nowoczesny obiekt często stawał się impulsem do rozwoju gastronomii, rekreacji, handlu, transportu, kultury i lokalnej produkcji. Pojawiał się popyt na nowe usługi, rosła jakość oferty, powstawały miejsca pracy i kolejne inwestycje.

Wkład prywatnych inwestorów wykraczał daleko poza budowę obiektów i tworzenie miejsc pracy. Rozwijając marki hotelowe i inwestując w kampanie reklamowe, strony internetowe, media społecznościowe, obecność na platformach rezerwacyjnych, współpracę z mediami i organizację wydarzeń, hotelarze równolegle promowali miejscowości i regiony. Pokazywali potencjalnym gościom ich przyrodę, kulturę, atrakcje, gastronomię oraz możliwości spędzania czasu, wprowadzając do obiegu turystycznego także mniejsze, wcześniej mniej rozpoznawalne miejscowości.

Prywatne wydatki hotelarzy na promocję pełniły więc podwójną funkcję: budowały popyt na usługi konkretnego obiektu i zwiększały zainteresowanie całym miejscem. Korzystały na tym restauracje, atrakcje, lokalni producenci, przewodnicy, firmy transportowe oraz samorządy. Hotel stawał się tym samym prywatnie finansowanym kanałem promocji regionu i impulsem do rozwoju lokalnej gospodarki.

Polscy hotelarze stworzyli znacznie więcej niż budynki i pokoje. Zbudowali marki, standardy, kompetencje oraz kulturę gościnności. Wprowadzali międzynarodowe rozwiązania, rozwijając jednocześnie własne polskie koncepcje. Inwestowali w ludzi, technologie i jakość, często szybciej niż wymagały tego formalne standardy.

Przechodzili przez kryzysy gospodarcze, pandemię, gwałtowny wzrost kosztów energii, inflację i niedobory pracowników. Każdego dnia ponosili odpowiedzialność za inwestycje, miejsca pracy, bezpieczeństwo gości i ciągłość działalności.

Za pozycją polskiego hotelarstwa stoją właściciele, inwestorzy, operatorzy, managerowie i pracownicy wszystkich działów. Ich wiedza, konsekwencja, odporność i codzienna praca stworzyły zasób służący całej gospodarce.

Hotelarze zasługują więc na rolę partnerów przy tworzeniu strategii gospodarczych, inwestycyjnych, regionalnych i promocyjnych. Posiadają wiedzę o zachowaniach gości, zmianach popytu, rentowności inwestycji, rynku pracy, jakości usług i rzeczywistych barierach rozwoju. Wnoszą do debaty doświadczenie wynikające z codziennego zarządzania przedsiębiorstwami oraz bezpośredniego kontaktu z milionami odwiedzających.

Gospodarka odwiedzin – strategie państw: od liczby przyjazdów do wartości pobytu

FOT. Adobe Stock

Zmiana sposobu myślenia o turystyce już się dokonuje. Coraz więcej państw traktuje ją jako element strategii rozwoju gospodarczego, regionalnego i społecznego. Koncepcja gospodarki odwiedzin obejmuje pełną wartość tworzoną dzięki obecności odwiedzających: przychody przedsiębiorstw, miejsca pracy, inwestycje, transport, kulturę, handel, jakość przestrzeni oraz rozwój regionów.

Podejście oparte na wartości pobytu przesuwa uwagę z liczby przyjazdów na ekonomiczną, społeczną i środowiskową wartość każdej wizyty. Takie myślenie zmienia sposób, w jaki państwo planuje rozwój turystyki i wykorzystuje ją jako narzędzie wzrostu gospodarczego.

Irlandia wskazuje odpowiednią podaż miejsc noclegowych w regionach i poszczególnych sezonach jako jeden z warunków rozwoju turystyki, wzrostu jej przychodów i konkurencyjności całej gospodarki.

Austria poprzez strategię „Plan T – Master Plan for Tourism” łączy rozwój turystyki ze współpracą administracji, regionów i przedsiębiorców, finansowaniem firm oraz nowymi miernikami obejmującymi wyniki ekonomiczne, środowiskowe i społeczne.

Holandia w strategii „Perspective Destination Netherlands 2030” traktuje turystykę jako narzędzie tworzenia wartości gospodarczej i społecznej dla przedsiębiorców, mieszkańców oraz regionów.

Szkocja w strategii „Scotland Outlook 2030” organizuje rozwój turystyki wokół czterech powiązanych obszarów: zaangażowanych ludzi, prosperujących miejsc, zróżnicowanych przedsiębiorstw oraz zapadających w pamięć doświadczeń odwiedzających. Dokument powstał we współpracy branży, administracji publicznej i instytucji odpowiedzialnych za rozwój turystyki.

Anglia rozwija lokalne partnerstwa gospodarki odwiedzin, które łączą przedsiębiorstwa, administrację i organizacje regionalne. Partnerstwa te odpowiadają za zarządzanie miejscami, rozwój lokalnej oferty i realizację wspólnych celów gospodarczych.

Wspólny kierunek jest czytelny: państwa chcą przyciągać gości, którzy korzystają z usług wielu przedsiębiorców, odwiedzają różne regiony i podróżują przez cały rok. Sukces turystyki mierzą wartością tworzoną dla gospodarki, przedsiębiorstw, mieszkańców i miejsc.

Państwo powinno postrzegać hotelarstwo jako współtwórcę tego wyniku oraz partnera w budowaniu konkurencyjności Polski.

Co oznacza uznanie hotelarstwa za strategiczny sektor w promocji Polski?

Uznanie hotelarstwa za sektor strategiczny w promocji Polski powinno znaleźć odzwierciedlenie w sposobie podejmowania decyzji publicznych.

Po pierwsze, hotelarstwo powinno zostać włączone do polityki gospodarczej, inwestycyjnej i regionalnej jako sektor wspierający eksport usług, zatrudnienie, krajową konsumpcję i popyt dla wielu branż.

Po drugie, udział przedstawicieli prywatnego sektora hotelarskiego w projektowaniu strategii turystycznej państwa i regionów oraz promocji Polski powinien mieć stały i systemowy charakter – od początku procesu. Hotelarze wnoszą do niego dane rynkowe, wiedzę o gościach oraz doświadczenie operacyjne.

Po trzecie, Polska potrzebuje wspólnego systemu mierników pokazujących długość pobytu, wydatki gościa, jakość doświadczeń, skłonność do powrotu, wartość pozostającą w regionie oraz wpływ turystyki na mieszkańców i przedsiębiorstwa.

Taka perspektywa pozwoli przejść od zarządzania liczbą przyjazdów do świadomego zarządzania wartością, doświadczeniem i długoterminową konkurencyjnością Polski.

Ponadto Polska potrzebuje także regularnego rachunku ekonomicznego hotelarstwa, prowadzonego dla podklasy PKD 55.10.Z – „Hotele i podobne obiekty zakwaterowania” – i publikowanego co roku. Powinien on pokazywać wartość dodaną sektora, zatrudnienie, wpływy podatkowe, eksport usług, wartość aktywów hotelowych oraz skalę prywatnych inwestycji w budowę, rozbudowę i modernizację obiektów. Dane te pozwoliłyby ocenić zarówno bieżący wkład hotelarstwa w gospodarkę, jak i wartość infrastruktury stworzonej przez prywatnych inwestorów. Dziś informacje są rozproszone w różnych statystykach, przez co rzeczywista skala sektora oraz ulokowanego w nim kapitału pozostaje słabo widoczna w debacie gospodarczej. Takie podejście funkcjonuje już w innych krajach.

Hiszpański urząd statystyczny INE udostępnia corocznie szczegółowe wyniki ekonomiczne dla klasy CNAE 5510 – hoteli i podobnych obiektów zakwaterowania – obejmujące między innymi przychody, wartość dodaną, zatrudnienie i nakłady inwestycyjne. Według najnowszych danych w 2024 r. inwestycje tej grupy przedsiębiorstw w aktywa materialne wyniosły 3,02 mld euro.

Partnerstwo dla wyższego wyniku gospodarczego

Prywatny sektor hotelarski łączy cztery istotne obszary gospodarki: inwestycje, zatrudnienie, eksport usług i rozwój regionalny.

Hotelarze wnoszą prywatny kapitał, dane rynkowe, wiedzę operacyjną i bezpośrednie rozumienie zachowań gości. Państwo dysponuje instrumentami regulacyjnymi, inwestycyjnymi i promocyjnymi. Połączenie tych zasobów może zwiększyć produktywność istniejącej infrastruktury, wydłużyć sezon, podnieść wartość generowaną przez jeden pobyt oraz zatrzymać większą część wydatków turystycznych w polskich przedsiębiorstwach i regionach.

Powołanie pełnomocniczki rządu do spraw promocji marki Polski powinno otworzyć nowy etap promocji kraju – oparty na współpracy z sektorami, które od lat budują jego reputację i konkurencyjność. W tym modelu hotelarstwo powinno po raz pierwszy systemowo zostać uznane za strategicznego partnera promocji Polski. Przekształca bowiem zainteresowanie krajem w realny pobyt, wydatki, eksport usług oraz doświadczenie, z którym gość wyjeżdża z Polski.

Uważam, że hotelarstwo jest strategicznym sektorem polskiej gospodarki – czas, aby zyskało miejsce odpowiadające tej roli także w promocji kraju, a sami hotelarze mówili o jego wartości równie wyraźnie, jak świadczą o niej ich inwestycje, wiedza i codzienna praca.

dr Violetta Hamerska

Ekspertka sektora hotelarskiego z ponad 30-letnim doświadczeniem w turystyce i hotelarstwie. Jako doradczyni strategiczna inwestorów i zarządów hoteli przekłada wiedzę o doświadczeniach gości i pracowników na wartość biznesową, konkurencyjność marek oraz rozwój organizacji. Wykładowczyni akademicka i mentorka liderów