W poprzednim numerze „zimną Hladnikę” zazdrosna AI bezmyślnie poprawiła na „zimną Halinkę”. Dementuję – nie wiem, ile kosztuje Halinka? Zwłaszcza zimna. Ale generalnie jest to towar mniej popularny niż kufel pilznera z gęstą pianką. Ahoj, měj se, slečno, czas odpuścić Bohemę i wrócić na polskie ziemie.
Choć tu dopiero czeski film. Każdy hotel stworzyć może, jeden lepiej, drugi gorzej. W stolicy za budowę zabiera się WARS. Na recepcji konduktor dziurkujący bilety, pokoje kuszetki, bułki-dupki i żurek na śniadanie. Ciekawe, czy będą zniżki dla mundurowych i kolei. A propos, lokomotywa Lecha rozjechała przypadkowego mistrza Szwajcarii, więc przy Bułgarskiej się dzieje. Mówią, że Kulesza idzie za ciosem i negocjuje przeniesienie siedziby FIFA z Nyonu do Poznania, z opcją Wronki. Amika wyprodukowała prezesa targów, to siedziba FIFA tam się po prostu należy.
Wakacyjna frekwencja w poznańskich hotelach osiąga poziom zawartości alkoholu w Absyncie i cały czas rośnie. Latem 94 proc. – czysty etyl. YTD ponad 70 proc. – godne śliwowicy Łąckiej. PLOT się pręży, bo przecież bez punktu IT hotele stałyby puste. Nowi gracze wkraczają na poznański rynek dumnie, jak koziołki. PHH wierzy w siłę Bonvoy w nowym 4Points. W realizacji celu ma pomóc siła Ikara.
Z kolei Rzymski po zakończeniu remontu przekształci się w Tapestry. Dobrze, że nie w Curio… by Kuria. Szukają GM-a – preferowany mocny kandydat z doświadczeniem przeora. Na recepcji klęczniki do self-check-inu.
Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.