Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotowało autopoprawkę do projektu ustawy regulującej najem krótkoterminowy. Zgodnie z jej zapisami gminy miałyby otrzymać możliwość wyznaczania stref, w których działalność takich obiektów byłaby wyłączona, a wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe – prawo do zakazania najmu na doby w swoich nieruchomościach. To powrót do rozwiązań usuniętych z projektu przed jego przyjęciem przez rząd w lipcu. Autopoprawka ma teraz zostać rozpatrzona przez Radę Ministrów w trybie odrębnym, z pominięciem uzgodnień, konsultacji publicznych i kolejnych etapów prac rządowych.

Dokument jest realizacją zapowiedzianego pod koniec lipca ponownego otwarcia dyskusji nad zakresem regulacji najmu krótkoterminowego. Premier Donald Tusk polecił wówczas ministrom jeszcze raz przeanalizować projekt, o czym „Hotelarz” informował w tekście „Premier odsyła projekt ustawy o najmie do poprawki. Możliwa autopoprawka rządu”.
Kilka dni później kierunek zmian potwierdził Maciej Berek, minister odpowiedzialny za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu. – Wracamy do tego, takie rozwiązanie będzie przygotowane – mówił w Polsat News, odnosząc się do większych uprawnień wspólnot i spółdzielni.
Gminy miałyby wyznaczać strefy zakazu
Projekt przewiduje, że rada gminy, na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, mogłaby ustanowić strefę, w której wyłączona byłaby działalność tzw. innych obiektów świadczących usługi hotelarskie, czyli m.in. mieszkań i apartamentów wynajmowanych krótkoterminowo.
Przesłankami do ustanowienia takiej strefy mogłyby być m.in. zabytkowy charakter budynku oraz względy bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Samorząd miałby możliwość określenia wyjątków od zakazu – podmiotowych, przedmiotowych oraz czasowych. W uzasadnieniu autopoprawki MSiT wskazuje, że możliwe byłoby np. dopuszczenie najmu krótkoterminowego jedynie przez określoną liczbę dni w roku.
Przed skierowaniem projektu uchwały do rady gminy konieczne byłyby co najmniej 21-dniowe konsultacje z mieszkańcami. Sama uchwała mogłaby wejść w życie najwcześniej po sześciu miesiącach od jej ogłoszenia.
Wspólnoty również z prawem do zakazu, trzy naruszenia w pół roku
Autopoprawka przewiduje także możliwość zakazania najmu krótkoterminowego przez wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe. W przypadku wspólnot uchwała byłaby podejmowana większością głosów właścicieli lokali, liczonych według wielkości udziałów. W spółdzielniach za zakazem musiałoby opowiedzieć się ponad 50 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania.
Przedsiębiorca prowadzący już działalność miałby sześć miesięcy od podjęcia uchwały na jej zakończenie. Dopiero po tym okresie możliwe byłoby wykreślenie obiektu z ewidencji.
Autopoprawka przewiduje ponadto rozszerzenie zakresu kontroli o kwestie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Z wnioskiem o kontrolę mogliby wystąpić mieszkańcy tej samej lub sąsiedniej nieruchomości, wspólnota mieszkaniowa oraz zarząd lub rada nadzorcza spółdzielni.
Projekt precyzuje też przesłanki wykreślenia obiektu z ewidencji. Miałoby ono następować obligatoryjnie, jeśli w ciągu sześciu miesięcy od pierwszego przypadku właściwe organy lub służby stwierdzą łącznie trzy naruszenia bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Ponowny wpis byłby możliwy dopiero po roku.
Od sporu w rządzie do autopoprawki
Obecna propozycja jest finałem sporu, który wybuchł po przyjęciu przez rząd projektu 14 lipca. Z wersji zaakceptowanej wówczas przez Radę Ministrów usunięto przepisy pozwalające gminom ustanawiać strefy ograniczające najem krótkoterminowy. Wspólnoty również nie dostały prawa decydowania o prowadzeniu takiej działalności w budynku. Wzbudziło to mocny sprzeciw opinii publicznej i części polityków, także koalicji rządzącej.
Decyzji tej bronił wówczas Jakub Rutnicki. Podczas sejmowej debaty podkreślał znaczenie najmu na doby dla milionów Polaków korzystających z tańszych noclegów oraz dla przedsiębiorców działających na tym rynku. – Więcej wiary w Polaków, więcej wiary w przedsiębiorczość – mówił 17 lipca.
Znacznie ostrzej projekt oceniała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która sprzeciwiała się regulacjom w takim brzmieniu. Pisała wówczas o „zero praw dla samorządów w ustanawianiu stref wolnych od Airbnb” i zapowiadała walkę o zmianę projektu.
„Hotelarz” opisywał wtedy również, że wykreślenie stref nastąpiło mimo wcześniejszego stanowiska samego MSiT. W raporcie z konsultacji resort bronił tego mechanizmu jako elastycznego narzędzia pozwalającego samorządom reagować na lokalne problemy związane z koncentracją najmu.
Po sporze w koalicji do sprawy wrócił Donald Tusk. 28 lipca polecił ponowne uzgodnienie projektu i dopuścił przygotowanie rządowej autopoprawki jeszcze przed dalszymi pracami parlamentarnymi.
Jeżeli propozycje zostaną ostatecznie uchwalone, zarówno możliwość ustanawiania przez gminy stref zakazu, jak i prawo wspólnot oraz spółdzielni do zakazywania najmu krótkoterminowego mają zacząć obowiązywać 1 stycznia 2028 r.
Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.