„Minimalne wymagania w zakresie dostosowania obiektów w hotelarskich do potrzeb osób niepełnosprawnych” określone są w załączniku do rozporządzeniu kategoryzacyjnego. Rzecz w tym, że odnoszą się one głównie do osób z niepełnosprawnością ruchową. I obowiązują w hotelach od 50 pokoi, a przeciętny polski hotel ma pokoi 48.
Zgodnie z załącznikiem, osoby poruszające się na wózku muszą mieć m.in. poręcze i uchwyty w łazienkach, podjazdy pod płytę stołu, biurka i umywalki, sygnalizację przywoławczą dostępną z łóżka, a przyciski i wyłączniki powinny być umieszczane na wysokości 90-110 cm. Jednak praktyka często nie nadąża za teorią.
Pokój jest, ale na piętrze bez windy
– Jakiś czas temu wybierałem się do Krakowa. Znalazłem hotel, który rzekomo jest dostępny dla osób z niepełnosprawnością. Zadzwoniłem tam i zapytałem, gdzie znajduje się ten pokój. Otrzymałem odpowiedź, że na pierwszym piętrze. Zapytałem więc, gdzie jest winda. Odpowiedzią była cisza w słuchawce. Okazało się, że żadnej windy tam nie było – mówi Piotr Pawłowski, prezes Fundacji Integracja i Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji. Podobne doświadczenia na wakacjach miała Weronika Kurek, poruszająca się na wózku doradczyni Centrum Integracja w Warszawie – Hotel, w którym się zatrzymałam, dysponował pokojami, noszącymi zaszczytne miano dostosowanych. Szkoda jednak, że te dostosowania ograniczały się właściwie do łazienki. Po opuszczeniu jej przyjaznej przestrzeni napotkałam podręcznikowy zestaw barier z półkami na wysokości 180 cm na czele. Nie lepiej było po wyjściu z pokoju. Ktoś naprawdę dowcipny wpadł na pomysł, aby pokój przygotowany dla osób z niepełnosprawnością umieścić nie przy windzie, ale przy schodach ewakuacyjnych. Kłopot nie w odległości, ale w tym, że cały korytarz pokrywała miękka wykładzina dywanowa. Bariery, na które napotykają turyści z niepełnosprawnością w hotelach, mogą jednak niedługo odbić się na kieszeniach hotelarzy. Starzejące się społeczeństwo i wzrost zainteresowania tzw. turystyką medyczną to czynniki, które sprawiają, że o wyborze konkretnego hotelu może zadecydować właśnie jego dostępność.
Niepełnosprawni to nie tylko ludzie na wózkach
Problem braku dostępności dotyczy nie tylko wózkowiczów. Dla osób niewidomych problemy zaczynają się już na etapie szukania miejsca na nocleg ze względu na niedostępność stron internetowych. A jeśli już znajdzie się pokój, to trudno do niego trafić, bo na przeszkodzie staje brak oznaczeń w alfabecie Braille’a w windach i na drzwiach.






Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.