Już prawie połowa Polaków korzysta ze smartfonów: na ekrany swoich telefonów zerkamy do kilkuset razy dziennie. Zjawisko, trend? Równie dobrze zjawiskiem można by nazwać oglądanie telewizji. Mobile to rzeczywistość, a zadaniem hotelarzy jest umiejętnie się do niej dopasować
W Polsce już ponad 15 mln osób korzysta z internetu za pomocą smartfonów. Na tę aktywność poświęcamy średnio prawie dwie godziny dziennie: zaglądamy na serwisy społecznościowe (16 proc.), oglądamy wideo (14 proc.), szukamy lokalizacji na mapach (13 proc.), gramy (12 proc.). Zauważalna jest również charakterystyczna prawidłowość: aktywność na smartfonach często ogranicza się do korzystania zaledwie z kilku najpopularniejszych aplikacji. Robimy to jednak bardzo, bardzo często. Wszystko jest więc jasne: smartfonów jest coraz więcej, korzystamy z nich coraz częściej. Jesteśmy nieustannie w sieci i jest to norma, jeden z codziennych sposobów na rozrywkę, komunikację lub zdobycie informacji – również takich, które dotyczą branży hotelarskiej. No właśnie: w jaki sposób hotelarze powinni reagować na mobilną rzeczywistość? Co dokładnie mogą zyskać? I ile to może kosztować?
Podążaj za użytkownikiem
Proces rezerwacji nieustannie się wydłuża. Użytkownicy doskonale wiedzą, że w sieci mogą znaleźć naprawdę dobrą ofertę: muszą tylko poświęcić na to trochę czasu. Skupiają się na zdjęciach, filmach, opiniach, ocenach, lokalizacji, pakietach, rekomendacjach – wszystkim, co pozwoli im podjąć dobrą decyzję. Szukają więc informacji w wielu miejscach i w wielu sytuacjach: już nie tylko w pracy i w domu, ale również w tramwaju, na przystanku, w korku. I choć generowany w ten sposób ruch na stronie hotelu nie kończy się rezerwacją, odgrywa niezwykle istotną rolę w procesie zbliżania się użytkownika do decyzji o wyborze naszego hotelu. Przedstawiciele branży doskonale wiedzą, że komunikaty marketingowe powinny stale towarzyszyć użytkownikom szukającym informacji o obiekcie. Dobrze jest mieć również pełną kontrolę nad emitowanymi komunikatami. I tu pojawia się pierwszy problem.
Bądź responsywny
Tym problemem w przypadku wielu hoteli jest brak strony wyświetlającej się poprawnie na urządzeniach mobilnych. Nie bez powodu strona internetowa zaliczana jest do kategorii tzw. owned media, a więc do zasobów, których jesteśmy właścicielami i które możemy niemal dowolnie modyfikować. A więc róbmy to: możemy przygotować mobilną wersję strony (będzie się wyświetlać użytkownikom smartfonów) lub stronę responsywną (taką, której układ i grafika będą dopasowywać się do wielkości ekranu). Strony tworzone obecnie najczęściej są już responsywne. Koszt dostosowania starszych stron może wynosić od kilkuset zł (bardzo prosta strona mobilna) do nawet kilku ty






Komentarze (2)
Poza obecnością w mobilnej rzeczywistości, dobrze dobrze szukać innych nowych źródeł pozyskiwania klientów. Dobrym pomysłem jest integracja z systemem B2B. Polega to na tym, że system hotelowy jest zintegrowany z systemami biur podróży co przekłada się na obopólne korzyści, biura podróży mając dostęp do pełnej bazy hoteli mają łatwiejsze życie i lepsze ceny, przez co przyprowadzają klientów do hoteli. Twórcy jednego z takich systemów firma FollowUp pobiera swoją prowizję od rezerwacji, z resztą więcej można dowiedzieć się na http://followup.pl/b2b
dobry artykuł
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.