Prawie 60 proc. hotelarzy, którzy wzięli udział w naszej sondzie uważa, że tegoroczna jesień nie będzie lepsza pod względem frekwencji w ich obiektach od jesieni ubiegłorocznej, kiedy zaczęły pojawiać się pierwsze symptomy kryzysu. Spodziewają się, że kryzys będzie trwał.

Ostatnie 12 miesięcy to najcięższy okres dla polskiego hotelarstwa od wielu lat. Globalny kryzys finansowy spowodował wycofanie się klientów biznesowych z hoteli, spadek liczby przyjazdów obcokrajowców i ograniczenie aktywności turystycznej gości indywidualnych. Wszystko to przełożyło się na dużo niższe obłożenie hoteli, co pociągnęło za sobą konieczność obniżania cen pokoi, aby przyciągnąć gości, a w konsekwencji niższe wpływy przez co wiele obiektów zaczęło funkcjonować na granicy, o ile nie poniżej, rentowności.

Największy kryzys nastał na początku roku i trwał aż do wiosny. Latem, dzięki słabszej złotówce w stosunku do euro, wypełniły się hotele w miejscowościach turystycznych, dzięki Polakom, którzy postanowili