Żaden hotelarz w Europie nie ma wątpliwości, że elegancka i kameralna kawiarnia to prestiż dla obiektu i inwestycja o stopie zwrotu trudnej do przecenienia. Bez względu na to, czy prowadzimy motel z daleka od miasta czy elegancki hotel na starówce europejskiego miasta, dobra kawa utkwi w pamięci naszych gości. Zła niestety również

ht_2009_03-8.jpg

Bez względu na to, czy naszym gościem będzie biały kołnierzyk czy zarośnięty globtrotter obładowany bagażami, jednego możemy być pewni – dla wszystkich klientów doba w hotelu kończy się poranną kawą. I to kawą, którą goście wolą raczej wypić w miejscu publicznym niż w zaciszu hotelowego pokoju. Recept na dobrą hotelową kawiarnię jest przynajmniej kilkanaście. Z całą pewnością inwestując w małą kawiarenkę powinniśmy odrzucić pomysł stawiania przy recepcji maszyn vendingowych, czyli automatów do kawy. Nawet jeśli są to automaty renomowanych i lubianych przez gości firm zajmujących się produkcją i dystrybucją kawy, automat doskonale prezentuje się na dworcach kolejowych i lotniskach. W hotelu ich obecność trudno wytłumaczyć, nawet przy recepcji.

Skoro już zdecydujemy się na otwarcie przy hotelu kawiarenki, powinniśmy dokładnie policzyć, jakiego rzędu inwestycja będzie dla nas oraz czy nasz budżet zniesie taki wydatek. Możemy się również rozejrzeć za możliwością podpisania umowy franczyzowej z jedną z sieci kawiarni działających w Polsce. Powinniśmy jednak pamiętać, że sieci mają dość precyzyjnie określoną strategię, dlatego możemy po prostu nie spełniać ich wymagań dotyczących np. miejsca. Warto spróbować sprawdzając strony internetowe sieci – na przykład W Biegu Caffee, Pożegnanie z Afryką, Starbucks Bonjour czy Costa Coffee. Franczyza może się dla naszego hotelu okazać doskonałym rozwiązaniem – przede wszystkim dlatego, że przy odpowiednio skonstruowanej umowie bardzo znacząco ograniczamy wydatki na inwestycje.