Na początku XIX wieku Vincent Priessnitz przekonywał, że zabiegi z użyciem lodowatej wody mają wyjątkowe właściwości lecznicze. Nowsza wersja leczenia zimnem (czyli powietrzem schłodzonym
ciekłym azotem), zwana krioterapią, zaczyna być włączana
do oferty hoteli
W 1978 roku w Japonii otworzono pierwszą na świecie klinikę, która zajmowała się leczeniem reumatoidalnego zapalenie stawów i astmy za pomocą niskich temperatur. Kolejno plusy krioterapii zaczęto dostrzegać w państwach europejskich – szczególnie w Niemczech, Austrii i Polsce.
Zagrożenie pozwala
na leczenie
Niska temperatura odbierana jest przez organizm jako zagrożenie. Dlatego też natychmiast uruchamiany jest szereg reakcji obronnych. Naczynia krwionośne i limfatyczne rozszerzają się w bardzo szybkim tempie. Przez obwodowe naczynia krwionośne przepływa zdecydowanie większa ilość krwi, rośnie również tempo metabolizmu.
Krew jest zdolna zmagazynować prawie cztery razy więcej tlenu i składników odżywczych. Zwiększa się produkcja limfocytów-T, enzymów i hormonów (takich jak endorfiny, dopomina, serotonina – tzw. hormony szczęścia).
Stosowane są dwie formy krioterapii – miejscowa i ogólna.





Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.