W czasach Wielkiego Kryzysu – Hiltonowi, który był już na dnie i pożyczał pieniądze na życie od starego portiera, udało się wyjść odzyskując po kilku operacjach swój hotel w El Paso. Ale tak naprawdę pomogło mu państwo i to podajemy pod rozwagę naszemu rządowi:

Sytuacja wyglądała beznadziejnie i wtedy znowu coś się wydarzyło. Wyszło słynne rozporządzenie Numer 77B, które chroniło amerykańskie firmy przed bankructwem podczas kryzysu. Na jego mocy można było zobowiązać się w sądzie do prowadzenia zadłużonego przedsiębiorstwa, wtedy sąd zmniejszał stopę podatkową i chronił przed wierzycielami. Dzięki temu rozporządzeniu odzyskałem hotel w Abiline i w El Paso. Tak więc w 1934 roku miałem dwa hotele, co nie znaczy że miałem pieniądze. Była to jednak poprawa sytuacji finansowej. Kraj powoli wychodził z kryzysu. Potem odzyskałem jeszcze trzy hotele. W kilka miesięcy później nastąpił mój rozwód z Mary (…).