Minęły już bezpowrotnie czasy, kiedy panowie co najwyżej fundowali swoim partnerkom pobyty w ośrodkach upiększających, a sami omijali je z daleka, bo kojarzyły się im wyłącznie z zabiegami dla płci pięknej. Teraz sami szturmują coraz liczniej ich bramy…

Delicje dla VIP-ów
Podczas gdy w Polsce na razie raczkujemy pod względem SPA zorientowanych na mężczyzn, za granicą powstają całe ośrodki, nierzadko bardzo luksusowe, oferujące kuracje tylko dla nich. Tak jest na przykład w dziennym Senjakala Urban Spa for Men w malezyjskim Kuala Lumpur.
Na pięciu piętrach ośrodka znajduje się 12 przestronnych pokoi ze stołami do masażu, wyposażonych w wysokiej klasy aparaturę pozwalającą na słuchanie muzyki. Do tego dochodzi 5 umeblowanych saloników dla VIP-ów z prysznicami, sejfem i przede wszystkim rozmaitymi urządzeniami służącymi do zabiegów SPA: podzielonymi na strefę suchą i mokrą. Do masaży używane są wysokiej jakości olejki aromaterapeutyczne i świeże składniki organiczne.
Samych rodzajów masaży jest aż 17: szwedzki, tradycyjny malajski, balijski, indonezyjski, japoński zen shiatsu, hawajski lomi-lomi, czyli miłosne dotknięcie, wykorzystujący techniki z karaibskiej wyspy używane na niej od wielu pokoleń. Nad gośćmi czuwa 15 terapeutów pracujących od 12 w południe do północy w systemie zmianowym. Każdy klient ma do dyspozycji stylową przebieralnię, ręczniki oraz szlafrok, kimono lub sarong do wyboru. www.senjakala.com
Powodów takiej zmiany postrzegania SPA przez panów jest kilka. Z jednej strony współczesny mężczyzna też chce czuć się młodszy, zrelaksowany, szczuplejszy, a przez to atrakcyjniejszy.





Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.