Rozmowa z Takuya Aoyamą, odpowiedzialnym za rozwój sieci Hyatt International w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, o planach Hyatta dotyczących Polski

Nie mogę nie zacząć naszej rozmowy nie pytając o warszawskiego Hyatta. Jakie były powody, że sieć Hyatt International wycofała się z tego hotelu?

Spodziewałem się tego pytania (śmiech). Ale nie mogę na nie odpowiedzieć, bo ja zajmuję się rozwojem sieci i nowymi inwestycjami, a nie nadzorem operacyjnym nad działającymi hotelami. A nawet gdybym mógł się na ten temat wypowiadać, to też bym nie powiedział. To jest biznes, w którym występuje wiele stron i takie informacje mogłyby się pojawiać tylko w formie wspólnego komunikatu. Ale chciałbym podkreślić, że nie oznacza to, iż nie jesteśmy zainteresowani Polską czy Warszawą. Jesteśmy jak najbardziej zainteresowani otwieraniem tu hoteli pod markami Hyatt. Cały czas szukamy atrakcyjnych możliwości i zainteresowanych inwestorów.

Hyatt pierwszy hotel w Polsce otworzył w 2002 roku. Pierwszy i ostatni. Dlaczego nie udało się uruchomić kolejnych hoteli pod markami Hyatta? Inne sieci jak Hilton, Accor, Best Western, Louvre Hotels, ostatnio Marriott, w tym czasie bardzo dynamicznie się rozwinęły.

Dobre pytanie. Hyatt jest relatywnie małą siecią hotelarską w porównaniu do wielkich rywali jak Hilton, IHG, Marriott czy Accor. Dlatego zawsze podkreślaliśmy, że chcemy się rozwijać w sposób selektywny i zrównoważony. Nic na siłę. Nie chodzi o to, żeby być największym na rynku, tylko najlepszym. To przede wszystkim, a po drugie, na prowadzenie biznesu wpływa produkt, jaki ma się do zaoferowania. Trzeba pamiętać, że dotychczas oferowaliśmy tylko produkty z najwyższej półki, jak Park Hyatt, Grand Hyatt. W tym portfolio marka Hyatt Regency, pod którą działał hotel w Warszawie, jest najniżej, chociaż też w segmencie upscale. Do tego my preferujemy umowy o zarządzanie. To jest związane z naszą filozofią, żeby działać nawet wolniej, ale rozważnie. Bo chodzi nam o zaoferowanie gościowi produktu na najwyższym poziomie. Tymczasem ten dynamiczny rozwój innych sieci związany był z ich ofertą franczyzową w segmencie midscale i economy. A to nie jest nasza strategia. Ale chcemy rozwijać się w Polsce na tzw. rynkach secondary, czyli w innych dużych miastach, bo widzimy tam potrzebę produktów ze średniego segmentu, hoteli selective service, a nie full service. I dlatego wprowadziliśmy do naszego portfolio markę Hyatt Place.

Jak wygląda portfolio marek Hyatta?

Naszym topowym brandem jest Park Hyatt. Najbardziej luksusowy, obejmujący pełny zakres usług na najwyższym poziomie. Otwieramy właśnie Park Hyatt w Wiedniu, działa w Mediolanie, Moskwie, Zurichu, Hamburgu. Patrząc na warszawski rynek wydaje mi się, że to jest jeszcze tutaj za wysoki produkt, ale oczywiście nie wykluczam tego. Kolejną marką jest Grand Hyatt – tak jak sugeruje nazwa, są to duże hotele, ponad 300 pokoi i więcej, z rozbudowanym działem F&B, kilkoma lokalami gastronomicznymi, wielką powierzchnią konferencyjną. Potem mamy lifestyle’ową markę Andaz.