Kiedyś serwisy zakupów grupowych cieszyły się ogromną popularnością. Po kilku latach współpracy każdy korzystający z nich hotelarz sam może ocenić, czy jest to dla hotelu opłacalne. Usługi hotelowego SPA także są oferowane w tym systemie. Co się na tym zyskuje, a co traci?
Portale oferujące usługi hotelarskie w formie zakupów grupowych nadal walczą o klientów, mimo – wydawać by się mogło – mniejszego zainteresowania tego typu sprzedażą ze strony hoteli. Początkowo hotele bardzo chętnie wchodziły we współpracę, licząc na… No właśnie, na co? Na większy przychód? Raczej nie, ponieważ stawki oferowane w tym systemie są znacznie niższe niż w obowiązującym cenniku, a do tego portale pobierają znaczące prowizje za swoje usługi, co jeszcze bardziej obniża przychód dla hotelu. To może liczą na obłożenie pokoi poza sezonem w celu zdobycia środków choćby na opłacenie kosztów stałych, a nie na zysk, żeby tylko hotel nie stał pusty. To już bardziej, bo jak wiadomo usług nie można magazynować, zatem jeśli pokój nie będzie sprzedany w danym terminie, to jest to strata nie do odzyskania. Tylko czy na końcu wszystkie koszty hotelu związane z przyjęciem i obsługą bardzo dużej grupy gości, z których właściciel obiektu dostaje jakiś ułamek normalnych przychodów, nie przynosi mu rzeczywistej straty?
Charakter gościa grupowego
Kto wybiera zakupy grupowe i jakie przesłanki nim kierują? Na pewno decydująca jest zasadniczo niższa cena oferowana przez portale zakupowe. Goście, którzy wybierają taką formę zakupów, należą do kategorii „poszukiwaczy okazji”. Nie kupują za normalne ceny, ale fascynują się takimi „promocjami”. Tylko w taki sposób chcą podróżować i wypoczywać. Hotel, który podejmuje się takiej formy sprzedaży, raczej nie ma co liczyć, że ten gość wróci do niego. Chyba, że ponowi ofertę na portalu zakupowym po bardzo niskiej cenie. Nie jest to gość skłonny zapłacić normalną cenę za nocleg, bo często najzwyczajniej w świecie nie stać go na to i już. Zatem, jeśli wystawia się swoją ofertę na portal, to trzeba mieć świadomość, że kieruje się ją do zupełnie innego odbiorcy niż dotychczasowy gość. W przypadku hoteli o wyższym standardzie dostaje się gościa, którego możliwości nabywcze są dużo niższe niż byśmy tego oczekiwali. Goście z portalu z reguły nie korzystają z usług komplementarnych, jakie oferują hotele. Bardzo rzadko można liczyć na to, że kupią oni lunch czy kolację w hotelu, nie korzystają też z oferty zabiegów SPA, jeśli nie mają ich w pakiecie. Przychód z takiego gościa grupowego to tak zwany „golas”, czyli sam pokój i nic więcej.






Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.