Hotele w Zamościu odczuwają skutki obaw turystów związanych z wojną w Ukrainie i coraz częstszymi alertami bezpieczeństwa. Grupy, które wcześniej liczyły ponad 50 osób i zapełniały całe obiekty, potrafią zmniejszyć się nawet o połowę. Ubywa również gości zagranicznych. Jednocześnie Lubelski Czek Turystyczny pomaga hotelarzom zapełniać pokoje poza weekendami, szczególnie dzięki przyjazdom seniorów. Tak wynika z rozmów przeprowadzonych przez Radio Lublin z przedstawicielami zamojskiej branży turystycznej.

Rynek w Zamościu/fot. depositphotos

Jak informuje Radio Lublin w reportażu Joanny Nowickiej, bliskość wschodniej granicy i związane z sytuacją w Ukrainie komunikaty ostrzegawcze mają coraz bardziej odczuwalny wpływ na decyzje dotyczące przyjazdu do Zamościa i na Roztocze. Problem dotyczy przede wszystkim turystyki grupowej, choć nie wszyscy hotelarze i przedstawiciele lokalnej branży oceniają sytuację jednakowo.

Justyna Wójtowicz-Przyczyna, menedżerka jednego z zamojskich hoteli, przyznaje w rozmowie z rozgłośnią, że goście z innych regionów Polski przyjeżdżają z obawami o bezpieczeństwo. Jeszcze niedawno grupy liczące ponad 50 osób zapełniały cały obiekt. Obecnie zdarza się, że wstępnie rezerwowany pobyt dla takiej liczby uczestników ostatecznie realizuje zaledwie połowa z nich. Hotelarka wiąże to z częstymi alertami, których w regionie pojawia się niekiedy kilka dziennie.

Obawy wpływają również na ruch zagraniczny. Wójtowicz-Przyczyna wskazuje, że w jej obiekcie liczba turystów spoza Polski systematycznie maleje. Magdalena Będziejewska, dyrektor innego zamojskiego hotelu, zwraca z kolei uwagę na ograniczenie przyjazdów grup z Izraela, które wcześniej stanowiły ważną część zagranicznej klienteli. W tym przypadku negatywnie oddziałuje także sytuacja na Bliskim Wschodzie.

Hotele przygotowują procedury na wypadek zagrożenia

Alerty wymusiły również zmiany w organizacji pracy niektórych obiektów. Magdalena Będziejewska opowiada Radiu Lublin, że pierwszy poważny komunikat nakazujący szukanie schronienia zaskoczył personel hotelu. Obiekt opracował już procedury postępowania w takich sytuacjach i wyznaczył miejsce ewakuacji gości w piwnicach zabytkowej kamienicy, w której działa.

Co ciekawe, hotelarka zauważa, że sami goście przebywający już w obiekcie często nie reagują na ostrzeżenia, mimo że otrzymują je na telefony.

Nieco inaczej sytuację ocenia Joanna Liberadzka-Duras, dyrektor Biura Informacji Turystycznej i Promocji Miasta w Zamościu. Potwierdza, że osoby rozważające przyjazd często pytają o bezpieczeństwo, ale otrzymywane alerty nie powodują masowego przerywania pobytów ani rezygnowania ze zwiedzania przez turystów już przebywających w mieście. Jej zdaniem po początkowym załamaniu ruchu spowodowanym wybuchem wojny zainteresowanie Zamościem ze strony zagranicznych gości stopniowo się odbudowuje.

Czek turystyczny poprawia obłożenie

W trudnej sytuacji istotnym wsparciem dla lokalnej branży okazał się Lubelski Czek Turystyczny, uruchomiony we wrześniu. Program dopłat do noclegów, o którego przygotowaniach informowaliśmy już na łamach „Hotelarza”, przyciąga przede wszystkim gości krajowych, w tym osoby po 60. roku życia.

Obie hotelarki, z którymi rozmawiało Radio Lublin, pozytywnie oceniają wpływ programu na rezerwacje. Szczególnie widoczny jest wzrost liczby pobytów w dni powszednie, które po zakończeniu wakacji tradycyjnie były znacznie słabsze od weekendów. Według Magdaleny Będziejewskiej dzięki realizacji czeków hotel przyjmował we wrześniu wielu gości również w środku tygodnia. Justyna Wójtowicz-Przyczyna podkreśla natomiast znaczenie przyjazdów seniorów.

Zainteresowanie programem jest duże. Jak podaje Radio Lublin, podczas październikowej tury rozdysponowania czeków dostępna pula wyczerpała się w ciągu kilku minut, a pula przeznaczona dla pełnoletnich mieszkańców Polski – w zaledwie minutę. W szczytowym momencie na stronie programu odnotowano około 1,1 mln wejść.

Do całościowej oceny sytuacji zamojskiej turystyki potrzebne będą jednak dane za zakończony sezon. Miejscowy ratusz zbiera obecnie informacje dotyczące liczby odwiedzających miasto.