LIPIEC 1972
Strwiąż, Wkra, Gwda, Skrwa
„Szanowny Panie Redaktorze. Spieszę wyrazić swoją bezbrzeżną wdzięczność, która w równym stopniu rozkłada się na nieznanych mi z imienia i nazwiska twórców nazw polskich hoteli, co i na Zrzeszenie Polskich Hoteli Turystycznych. Albowiem wydany przez Zrzeszenie nowy informator hotelowy pt. »Hotele – Polska – 1972« wybawił mnie z ciężkiej opresji, pozwalając na ziszczenie ambitnego zamierzenia, którego dobroczynne skutki sięgają w następne pokolenia” – zaczyna swój felieton w formie listu do redakcji Włodzimierz Wojciechowski. Felieton w formie żartobliwy, ale dotyczący istotnej kwestii, a mianowicie nazw hoteli. „Nie trzeba nikogo przekonywać, jak wielką rolę w życiu człowieka może odegrać umiejętność poprawnej wymowy, czyli po prostu dobra dykcja. (…) Wychodząc z założenia, że czym wcześniej, tym lepiej, gdy syn mój był ukończył dwa i pół roku, nie bacząc na sugestie lekarzy (ależ to jeszcze za wcześnie) postanowiłem przystąpić do edukacji na własną rękę”. Inwencja autora skończyła się jednak po przećwiczeniu: stołu z powyłamywanymi szczeblami, chrząszcza brzmiącego w trzcinie i wyprzenia miąższowego. „I wtedy właśnie, gdy bliski byłem już rezygnacji, otrzymałem dawno zamówiony informator hotelowy.






Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.