Wilgoć w budynku hotelowym zawsze jest poważnym powodem do obaw. Jej obecność niszczy strukturę budynków, powoduje powstawanie grzybów i pleśni, a także zwiększa koszty ponoszone na ogrzewanie. Dodatkowo przebywanie w zawilgoconym budynku może wywołać złe samopoczucie, spadek odporności, bóle głowy oraz choroby układu oddechowego zarówno u gości, jak i personelu.

Na zawilgocenia, a tym samym pojawienie się grzybów i pleśni, najbardziej narażone są hotele mieszczące się w budynkach zabytkowych, które najczęściej nie posiadają izolacji przeciwwodnej, a także hotele i pensjonaty położone w pobliżu źródła wody, czyli nad jeziorem, rzeką czy morzem, ponieważ są one ciągle narażone na jej działanie.

Co powoduje wilgoć?

Wilgoć zwykle występuje w piwnicach i w ścianach na parterach, a nawet do wysokości kilku metrów nad poziomem parteru. Jest wywołana efektem kapilarnym, czyli zdolnością wody do wnikania w ściany i podnoszenia się – w sprzeczności z prawami hydrostatyki i grawitacji – poprzez rurki kapilarne obecne w materiałach tworzących ściany. Wytłumaczeniem tego zjawiska jest złożona interakcja chemiczna i fizyczna, która zachodzi między cząsteczkami wody obecnymi w terenie pod ścianami i obok nich oraz służącymi do budowy ścian materiałami porowatymi, takimi jak cegły, pustaki, bloczki, beton komórkowy itp. Natomiast przyczyną pojawiania się wilgoci w budynku hotelowym są nieprawidłowe wykonanie izolacji przeciwwodnej, np. nieciągłość izolacji lub jej zupełny brak, oraz wszelkie niedoróbki budowlane. Tych ostatnich niestety ciężko uniknąć, biorąc pod uwagę niską jakość usług wykonywanych przez polskie firmy budowlane.