O tym, że reklama jest dźwignią handlu nikogo przekonywać nie trzeba. Aby klient skorzystał z usług hotelowych czy gastronomicznych, musi przede wszystkim wiedzieć o istnieniu danego hotelu czy restauracji. Wiedza to jednak nie wszystko – klient musi także dać się przekonać, że usługa spełni jego potrzeby i oczekiwania. A jeśli już tak się stanie – warto zadbać, by zadowolony klient zapamiętał naszą nazwę, tak aby mógł ponownie skorzystać z naszych usług lub polecić nas znajomym.

 

Aby klient wiedział i pamiętał o istnieniu danego hotelu czy restauracji, obiekty te powinny zadbać o to, by do klientów trafiły odpowiednie „pomoce naukowe”, czyli materiały reklamowe. Mogą one przyjmować najróżniejsze formy – od czysto informacyjnych ulotek, poprzez kalendarze i długopisy z logo, aż po bardziej wyszukane, jak album artystycznych zdjęć zabytkowego pałacyku, w którym mieści się hotel, czy butelka dobrego wina z etykietą podającą dane restauracji.

Wybór formy zależy oczywiście od indywidualnych warunków i decyzji biznesowych; forma powinna wpisywać się w całościową strategię wizerunkowo-marketingową. Jak to jednak zwykle w biznesie bywa, podejmując decyzje biznesowe, warto pamiętać o kwestiach podatkowych.

 

Aby fiskus nie ścigał…

Przekazanie „na zewnątrz” należących do przedsiębiorstwa towarów generalnie zostanie uznane za czynność podlegającą opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, jeżeli przy ich nabyciu podatnikowi przysługiwało, w całości lub w części, prawo do odliczenia podatku naliczonego.

Ponieważ najczęściej, takie prawo obiektywnie istnieje, przekazanie materiałów czy gadżetów reklamowych klientowi lub potencjalnemu klientowi powinno wiązać się z oceną czy w danej sytuacji istnieje konieczność naliczenia i rozliczenia VAT należnego.