Przychody warszawskich hoteli z segmentu korporacyjnego są już o 45 proc. wyższe niż przed pandemią, podczas gdy średnia dla 13 analizowanych europejskich metropolii pozostaje o 14 proc. niższa. Stolica Polski jest jednym z zaledwie dwóch badanych miast, w których liczba noclegów biznesowych również przekroczyła poziom z 2019 r. Równocześnie cały polski rynek turystyczny rozwija się trzykrotnie szybciej niż średnia unijna – wynika z najnowszego raportu Cushman & Wakefield.

Warszawa jest jednym z dwóch analizowanych europejskich miast, w których liczba noclegów korporacyjnych w hotelach przekroczyła poziom sprzed pandemii. Fot. Depositphotos

W pierwszym półroczu 2026 r. przychody z noclegów gości korporacyjnych, korzystających ze stawek wynegocjowanych z firmami, osiągnęły w warszawskich hotelach 145 proc. poziomu z analogicznego okresu 2019 r. Tymczasem średnia dla 13 analizowanych europejskich metropolii wyniosła zaledwie 86 proc. Dane HotStats dotyczą sieciowych hoteli z pełnym zakresem usług.

Warszawa wyróżnia się jednak nie tylko wzrostem przychodów, ale również samym popytem. Liczba noclegów udzielonych gościom korporacyjnym osiągnęła 107 proc. poziomu sprzed pandemii, podczas gdy średnia dla badanych miast wyniosła 66 proc. Poza Warszawą granicę tę przekroczył jedynie Manchester. W pozostałych metropoliach odbudowa przychodów z segmentu biznesowego była przede wszystkim efektem podnoszenia cen, a nie powrotu liczby noclegów do poziomów z 2019 r.

– To pokazuje, że za bardzo dobrymi wynikami warszawskich hoteli stoi realny wzrost popytu, a nie wyłącznie wzrost cen. Dla właścicieli hoteli to sygnał, że wyniki stolicy Polski są oparte na solidnych fundamentach rynkowych, a nie tylko na polityce cenowej – ocenia Maciej Prończuk, Senior Consultant, Valuation & Advisory, Hospitality & Alternatives, CEE & SEE w Cushman & Wakefield.

Dobre wyniki segmentu korporacyjnego znajdują odzwierciedlenie w ogólnych rezultatach warszawskich hoteli. W pierwszym półroczu całkowite przychody na dostępny pokój (TRevPAR) wzrosły o 4 proc., co było trzecim najlepszym wynikiem wśród analizowanych największych rynków europejskich, po Mediolanie i Paryżu. Zysk operacyjny brutto na dostępny pokój (GOPPAR) zwiększył się o 5,1 proc., wobec średniej europejskiej wynoszącej 4,6 proc.

Warszawskim hotelom daleko jednak do średniego poziomu rentowności Europy. W okresie 12 miesięcy zakończonym w czerwcu 2026 r. GOPPAR wyniósł w stolicy 59 euro, przy średniej dla analizowanych rynków wynoszącej 98 euro. Marża GOP utrzymała się na poziomie 39 proc. Jednocześnie koszty operacyjne na dostępny pokój wzrosły o 3 proc.

Polska najszybciej rośnie wśród największych rynków Europy

Bardzo dobre wyniki Warszawy wpisują się w szerszy obraz polskiego rynku turystycznego. Według danych Eurostatu w pierwszym półroczu 2026 r. w Polsce udzielono 47,2 mln noclegów, o 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Był to najwyższy wzrost wśród dziesięciu największych rynków turystycznych Europy i ponad trzykrotnie wyższy od średniej unijnej, wynoszącej 1,7 proc. Dla porównania we Włoszech liczba noclegów zwiększyła się o 3,1 proc., w Austrii o 1,8 proc., a w Hiszpanii o 1,5 proc.

Z polskiej bazy noclegowej skorzystało w tym okresie 20,3 mln turystów, o 7,2 proc. więcej niż przed rokiem. Liczba turystów zagranicznych wzrosła o 10,5 proc., do 4,2 mln, podczas gdy krajowych o 6,4 proc., do 16,1 mln.

Pomimo szybszego wzrostu liczby przyjazdów zagranicznych polska turystyka nadal opiera się przede wszystkim na popycie krajowym. Goście z zagranicy odpowiadają za 19,8 proc. udzielonych noclegów, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wynosi 48,9 proc.

– W Polsce co piąty nocleg przypada na gościa z zagranicy, w Unii niemal co drugi. To nie słabość, tylko przestrzeń do dalszego wzrostu. Stabilny popyt krajowy już mamy i to on chroni rynek w niepewnych czasach – wskazuje Maciej Prończuk.

Perspektywy na kolejne miesiące również pozostają korzystne. Według prognoz Oxford Economics liczba noclegów w polskich hotelach wzrośnie w całym 2026 r. o 6 proc. Spośród 15 największych rynków europejskich szybszego wzrostu oczekuje się jedynie w Grecji, Hiszpanii i Włoszech. W 2027 r. popyt hotelowy w Polsce ma być o 10 proc. wyższy niż w 2025 r., przy średniej europejskiej wynoszącej 9 proc.

Rosnącemu popytowi towarzyszy rozwój podaży. Według Cushman & Wakefield liczba pokoi hotelowych w Warszawie zwiększy się w 2026 r. o 7,2 proc., co jest najwyższą dynamiką wśród stolic sześciu analizowanych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Dla porównania w Budapeszcie wzrost ma wynieść 4,2 proc., a średnia dla stolic regionu to 2,8 proc.

Więcej gości, ale mniej transakcji

Znacznie słabiej na tle wzrostu popytu wygląda aktywność inwestycyjna. W pierwszym półroczu w Polsce sprzedano cztery hotele, dysponujące łącznie 445 pokojami, za 59 mln euro. Oznacza to spadek wartości transakcji o 24 proc. rok do roku. Wśród sprzedanych obiektów znalazły się Hampton by Hilton Krakow Airport, IBB Hotel Gdańsk i Havet Hotel Resort & Spa w Dźwirzynie.

Obraz rynku poprawił się jednak w drugim półroczu, kiedy sfinalizowano m.in. sprzedaż Sofitel Warsaw Victoria, MaMaison Residence Diana Warsaw oraz portfolio hoteli Accor w Szczecinie. Pokazuje to, że pomimo słabszego początku roku zainteresowanie inwestorów polskim rynkiem hotelowym utrzymuje się.