Jacek Piasta
Autor jest doświadczonym dyrektorem hoteli.
Obecnie wiceprezes zarządu spółki INVESTON
będącej właścicielem sieci hoteli Ideał
Koniec roku to okres podsumowań mijającego roku oraz snucia planów i przygotowywania dokumentów na rok kolejny, Jedną z komórek, która powinna dokładnie zaplanować swoje działania w każdym nadchodzącym roku, jest komórka odpowiedzialna za sprzedaż i marketing obiektu hotelowego.
W niektórych hotelach przygotowanie planu i budżetu marketingu jest zadaniem obowiązkowym, wymaganym stosownymi przepisami wewnętrznymi. Jest to zadanie coroczne i oczywiste – tak dzieje się np. w hotelach międzynarodowych sieci. W większości hoteli krajowych planu i budżetu marketingu nie ma. Nie ma, nigdy nie było i nikt nie planuje by był. Bo i po co komu taki plan?
Czasami jest tak: właściciel, prezes, zarząd, żona (niepotrzebne skreślić) i tak trzyma wszystkie pieniądze i to on sam decyduje o wydaniu każdej złotówki. Foldery projektuje jego syn lub znajomy, zgodnie z gustem właściciela; drukuje jego kolega. O wyborze upominków reklamowych decyduje właściciel. Wyjazdy na targi traktuje jako brewerię, ludzie mają pracować, a nie jeździć nie wiadomo gdzie i po co. Reklam nie zamawia, bo i po co, stronę internetową hotelu zrobiła jego córka albo syn kolegi, a i to dopiero wtedy, gdy ktoś ze znajomych właściciela zwrócił mu uwagę, że nie ma strony www.
Żywię uzasadniona obawę, że wielu pracowników komórek odpowiedzialnych za sprzedaż i marketing ma przed oczami swoich pryncypa-łów i obiekt, w którym pracują. Kolejni powiedzą, że owszem zadali sobie trud sporządzenia planu i budżetu marketingu i dokument ten wzbudził nawet entuzjazm i aprobatę właściciela, ale co z tego, skoro i tak w ciągu roku nie było pieniędzy na żadne z zapisanych działań, bo właściciel ciągle miał pilniejsze wydatki. Niestety, bywa i tak. I nie można na to nic poradzić: ani na właściciela przekonanego, że jest nieomylną
„alfą i omegą”, ani na problemy z płynnością finansową.
Pozostaje jednak duża grupa obiektów, w których nie tworzy się planu marketingu z nawyku, zaszłości historycznych lub… po prostu nie i konie
Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.