Wprawdzie skromny odzew – tylko 94 odpowiedzi*) – na redakcyjną sondę, która w założeniach miała diagnozować nastroje i postawy branży wobec nadciągającego poważnego kryzysu gospodarczego, nie ułatwia nam zadania i skazuje raczej na snucie hipotez, to jednak uznaliśmy, iż warto uzyskane prognozy – co do liczby hotelowych gości w 2009 r. – i deklaracje rozważanych strategii cenowych (dla noclegów oraz towarzyszących im usług) zaprezentować czytelnikom. I to co najmniej z kilku powodów:

1) po pierwsze – są to autentyczne i bazujące na realiach przemyślenia i diagnozy – wprawdzie nielicznej – ale na pewno tej aktywniejszej części środowiska,
2) po drugie – analiza cech obiektów, których reprezentanci odpowiedzieli na pytania sondy, wskazuje, iż mamy do czynienia ze znacznym ich zróżnicowaniem (tak pod względem wielkości – liczby posiadanych łóżek, potwierdzonej kategoryzacją – gwiazdkami – jakości oferowanych usług, czy lokalizacją w społecznościach o różnej wielkości i atrakcyjności turystycznej); mamy więc do czynienia z opiniami dość szerokiej i zróżnicowanej reprezentacji środowiska, wreszcie 3) po trzecie – wyniki sondy trafnie zdają się oddawać proporcje optymistów i pesymistów wśród hotelarzy, ale to nie te dwie postawy, ale niepewność jest tym, co najmocniej jest widoczne w odpowiedziach na jej dwa pytania.

Pierwsze – przypomnijmy – dotyczyło prognozy liczby hotelowych gości w br., a mówiąc ściślej tego, czy w porównaniu z rokiem ubiegłym właściciele obiektów hotelowych liczą się tu z jakąś kierunkową zmianą, która może być następstwem nasilania się zjawisk kryzysowych w gospodarce. Odpowiedzi (patrz Wykres 1) można więc interpretować w kategoriach „optymizmu – pesymizmu” środowiska hotelarzy. Tych pierwszych – czyli zdeklarowanych optymistów (17%) – jest wyraźnie, bo dokładnie dwukrotnie, mniej niż pesymistów (34%). Ale to nie pesymiści stanowią najliczniejszą grupę wśród uczestników sondy. Tą największą, którą tworzy prawie 2 na każdych 5 (dokładnie 39,4%) ankietowanych, są deklarujący, iż spodziewają się utrzymania sprzedaży miejsc noclegowych na tym samym – lub zbliżonym – poziomie co w roku 2008. Do pewnego stopnia można więc ich zaliczyć do optymistów (skoro nie spodziewają się znaczącego regresu sprzedaży).

ht_2009_03-31.jpg

Zauważmy, że taka operacja podniosłaby wskaźnik optymistów wśród hotelarzy do ponad 56%. Takie „mechaniczne” sumowanie grup respondentów, którzy wskazali konkretne odpowiedzi na pytanie redakcyjnej sondy (a coś ich przecież do te