W „Hotelarzu” pojawiają się cyklicznie materiały poświęcone
savoir-vivre i dobrym manierom. Teksty te mają wspomagać
budowanie kultury obsługi gościa, a przez to i pozyskiwanie coraz większej ich liczby. Tym razem postanowiliśmy jednak pomóc
właścicielom i pracownikom obiektów noclegowych w skutecznym pozbyciu się klientów
Znajomość bon-tonu nie tylko ułatwia komunikację pracowników obiektów noclegowych z gośćmi, podnosi prestiż, ale sprawia, że gość czuje się dobrze obsłużony i bardzo możliwe, że jeszcze do nas wróci, a także zachęci znajomych do odwiedzenia tego właśnie, a nie innego hotelu.
W dzisiejszym artykule odwracamy sytuację i na podstawie kilku przykładów pokazujemy, jak można skutecznie zrazić do siebie gościa i sprawić, że następnym razem z pewnością będzie starał się omijać nasz hotel szerokim łukiem.
Sposób pierwszy
Najlepiej zniechęcić gościa zanim jeszcze stanie się naszym gościem.
Na początku grudnia prowadzący firmę znajomy zapytał mnie, czy mogę mu polecić jakiś hotel w górach, w którym mógłby tuż przed świętami urządzić wyjazd integracyjny dla pracowników swojej firmy. O góry chodziło mu dlatego, że właśnie tam chciał spędzić święta i uniknąć zbędnego podróżowania. Odpowiedziałem, że mogę mu polecić znajomy trzygwiazdkowy, hotel ale naÉ szeroko pojmowanym „przedmorzu”.
Przed świętami nie mają ruchu, mają za to trochę atrakcji, więc w połączeniu z przystępną ofertą cenową oraz dobrym połączeniem kolejowym przez Warszawę do Zakopanego, powinien być usatysfakcjonowany. Znajomy nie był tym pomysłem zachwycony, ale summa summarum przystał na moją propozycję. Jego oferta sprowadzała się do tego, że jest gotów wydać mniej więcej 20 tys. złotych na dwudniową imprezę dla niespełna 20 osób.
Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.