Kraków przeżywa niespotykany dotąd w Polsce boom turystyczny. W ostatnim okresie inwestorzy złożyli w magistracie ponad pięćdziesiąt wniosków dotyczących powstania nowych hoteli

Wydawałoby się, że odpowiedź na zawarte w tytule pytanie jest oczywista: tak. Kraków odnotowuje w ostatnich 2-3 latach prawdziwy najazd turystów, który nastąpił w efekcie trzech czynników: otwarcia lotniska w Balicach dla tanich linii lotniczych, uruchomienia dobrego, autostradowego połączenia komunikacyjnego Krakowa z Niemcami i odkrycia miasta przez inwestorów zagranicznych, którzy lokują tu swoje nowe firmy, co wpływa na zwiększenie ruchu biznesowego i służbowego.

Jednak nie tylko rynek i jego skala wzrostowa decydują o tym czy ulokować hotel w danym miejscu czy też nie. Równie ważne są: potencjał lokalizacji, zdolność inwestora do sfinansowania budowy czy coraz częściej spotykany przez inwestorów problem kto ma wybudować im hotel. Ostatni z wymienionych czynników nabiera obecnie szczególnego znaczenia, ponieważ coraz wyraźniej odczuwa się brak siły roboczej, w związku z czym firmy budowlane żądają bajońskich cen za swoje usługi. Potencjalny inwestor musi też odpowiedzieć sobie na kolejne pytanie: kto ma w nowym hotelu pracować, ponieważ większość pokojowych, kelnerów czy pracowników recepcji i, jeśli nie już wyjechała, to wkrótce wyjedzie do pracy za granicę.

Pomijając kwestię pracowników, każdy zajmujący się inwestycjami w nieruchomości – w tym i hotelowe – powie że najważniejsza jest lokalizacja.