Marriott International uruchomił nową markę pod parasolem Marriott Bonvoy – Outdoor Collection, skupioną na obiektach immersyjnych w naturze: domkach, lodge’ach i butikowych hotelach przy parkach narodowych. Choć komunikacja koncernu pełna jest marketingowych fraz o „bliskości natury” i „autentycznych doświadczeniach”, sam projekt ma realny ciężar rynkowy. To kolejny sygnał, że globalne sieci hotelowe wchodzą systemowo w segment outdoor hospitality – dotąd rozwijany głównie przez niszowych operatorów i niezależnych inwestorów.

Kolekcja została zbudowana m.in. na bazie przejętej w 2024 r. sieci Postcard Cabins, obejmującej ponad 1200 designerskich domków wypoczynkowych w USA, oraz partnerstwa z Trailborn – marką rozwijającą obiekty glampingowe w bezpośrednim sąsiedztwie parków narodowych. Jak podkreśla Peggy Roe, global chief customer officer Marriott International, celem nowej marki jest „oferować gościom nie tylko nocleg, lecz inspirujące przeżycia, które pozostają w pamięci”.
Marriott pozycjonuje Outdoor Collection jako soft brand – z możliwością konwersji istniejących obiektów i elastycznymi modelami franczyzy. Właściciele niezależnych hoteli i domków mogą dołączyć do systemu, zachowując własną tożsamość, a jednocześnie korzystając z globalnego zasięgu i programu lojalnościowego Marriott Bonvoy.
Równolegle sieć uruchomiła platformę Marriott Bonvoy Outdoors, umożliwiającą rezerwacje według aktywności – narciarstwa, wspinaczki, surfingu, wędrówek czy wędkarstwa – zamiast klasycznego wyszukiwania po lokalizacji. W bazie startowej znalazło się ponad 450 hoteli i 50 tys. domów oraz willi. To nowa próba monetyzacji rosnącej popularności turystyki przyrodniczej, przy zachowaniu gwarancji standardu sieci.

Dla inwestorów i deweloperów istotne jest, że Marriott wyraźnie widzi potencjał w produktach z segmentu nature-immersive travel, dotychczas postrzeganego raczej jako poboczny nurt hotelarstwa. Rosnąca popularność glampingu i mikro-resortów w USA oraz Skandynawii pokazuje, że popyt przesuwa się z tradycyjnych kurortów ku obiektom w naturze, które oferują komfort w połączeniu z izolacją i ciszą.
Ten ruch wpisuje się w szerszy trend rynkowy. Duże sieci hotelowe starają się zagospodarować sektor outdoor hospitality – Hilton wcześniej nawiązał współpracę z AutoCamp w segmencie glampingu, a Hyatt z Under Canvas, oferując sieciowy standard w nietypowych lokalizacjach. Marriott wchodzi więc na pole, które dotąd funkcjonowało poza klasycznymi modelami franczyzowymi, z celem przetestowania jego skalowalności w ramach globalnego systemu.
W regionie Europy Środkowo-Wschodniej na razie brak konkretnych projektów pod marką Outdoor Collection, ale kierunek wyznaczony przez Marriott może być istotnym sygnałem. W Polsce, na Słowacji czy w Rumunii rośnie zainteresowanie inwestycjami typu eco-retreat – zwłaszcza na Mazurach, w Bieszczadach i w rejonach podgórskich, gdzie koszt gruntu jest niższy, a dostęp do przyrody stanowi realny atut inwestycyjny.
W komunikatach korporacyjnych brak na razie danych finansowych czy przewidywanych wskaźników RevPAR. Większość projektów ogranicza się do rynku amerykańskiego, a ewentualna ekspansja do Europy wymagałaby dostosowania do lokalnych regulacji środowiskowych i infrastrukturalnych. Dla Marriotta to sposób na sprawdzenie, czy model znany z niezależnych glampingów da się włączyć w korporacyjną strukturę i utrzymać rentowność przy zachowaniu standaryzacji. Jeśli tak, sieć zyska narzędzie do zagospodarowania lokalizacji, które dotąd pozostawały poza jej zasięgiem.







Komentarze (0)
Komentarze zamieszczane przez użytkowników wyrażają ich własne poglądy. Wydawca portalu e-hotelarz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze nie stanowią materiału prasowego w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe.