Marzec był bardzo udany dla większości hotelarskich rynków miejskich. Obłożenie było wyższe od blisko 2,5 do ponad 5 p.p. niż w marcu 2024 r., co po części można tłumaczyć tym, że wówczas Wielkanoc przypadła na przełom marca i kwietnia, a to wiąże się z osłabieniem ruchu biznesowego. Ale i tak nie pomogło to rynkowi we Wrocławiu, gdzie obłożenie było niższe niż przed rokiem. Po I kwartale RevPAR w Krakowie, Trójmieście i Poznaniu jest lepszy niż w ub.r. o kilkanaście proc., a w Warszawie o dziewięć, tylko we Wrocławiu spadł o trzy proc.

WARSZAWA
Obłożenie warszawskich hoteli w marcu wynosiło 74,4 proc., gdy rok wcześniej 69,2 proc. Średnie ceny wzrosły o prawie 20 zł do blisko 406 zł, więc łącznie i RevPAR o 35 zł do ponad 302 zł. Po I kwartale obłożenie w Warszawie jest wyższe o ponad 3,5 p.p. niż przed rokiem, średnie ceny ADR o ponad 11 zł, a przychód z dostępnego pokoju RevPAR o ponad 20 zł. Nawet uwzględniając zmienny termin Świąt Wielkonocnych to imponujący rezultat, biorąc pod uwagę, że rynek osiągał wysokie obłożenie i ceny już w 2023 r., a cały czas wchodzą kolejne hotele.