Katarzyna Bequillard
jest project managerem w firmie consultingowej Horwath HTL

Rynek hotelowy w Polsce jest dużo słabiej rozwinięty niż w Europie Zachodniej, ale dzięki temu ma większy potencjał. Patrząc długofalowo, inwestycje hotelowe w Polsce czeka kilka lat wzrostu, na co wpływ będą miały m.in. poprawiająca się sytuacja ekonomiczna, wzrost wartości funduszy europejskich na rozwój turystyki i infrastruktury transportowej, a także pośrednio organizacja Euro 2012.

ht_2009_10-31.jpg

Wszystkie te czynniki spowodują wzrost liczby biznesmenów i turystów odwiedzających Polskę, gdy skończy się kryzys i, co za tym idzie, wzrost zapotrzebowania na hotele.


Kto sobie lepiej radzi?

O niewystarczającym rozwoju rynku hotelowego, a z drugiej strony o jego znaczącym potencjale, świadczy choćby liczba łóżek w hotelach i innych obiektach noclegowych na 1000 mieszkańców. W przypadku Polski jest ona znacznie niższa niż w innych krajach. W 2008 r. Polska miała pięć łóżek w hotelach i innych obiektach noclegowych na 1000 mieszkańców. To najniższy odsetek wśród wszystkich państw europejskich.

Ze względu na liczne inwestycje hotelowe w poprzednich latach, struktura rynkowa w Polsce zaczyna doganiać tę w Europie Zachodniej. Jeśli chodzi o udział 4- i 5-gwiazdkowych pokoi hotelowych w ogólnej liczbie dostępnych pokoi to wzrósł on z 15 do ponad 20 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat (22 proc. w 2008 r. według GUS). Segment hoteli 5-gwiazdkowych jest reprezentowany głównie przez nowoczesne międzynarodowe sieci (18 z 27 hoteli jest zarządzanych przez międzynarodowe grupy hotelowe), miały one